Motyw zbrodni / winy i kary w literaturze

Zbrodnia to czyn społecznie i prawnie potępiany, który wiąże się z naruszaniem obowiązujących w danej społeczności obyczajów, zwyczajów, nakazów, zakazów, praw itd. Ten, kto ją popełnia, staje się winny i dlatego musi liczyć się z karą oraz z obliczem sprawiedliwości. Potwierdzeniem tej tezy są utwory literackie, w których pojawia się motyw zbrodni jako winy i kary jako jej nieodłącznego skutku.

Mit o Syzyfie

Syzyf to mitologiczny bohater, który zdradzał ludziom tajemnice z Olimpu i podkradał bogom ambrozję, za co oni postanowili go ukarać. Aby uniknąć śmierci, sprytny Syzyf porwał Tanatosa, czyli właśnie boga śmierci, przez co nie mógł zginąć. Mimo to ostatecznie spotkały go konsekwencje nierozważnego zachowania, gdyż bogowie zmusili go do daremnej i bezcelowej pracy polegającej na wnoszeniu wielkiego głazu na szczyt góry, z wierzchołka której ów głaz zawsze spada. Winą Syzyfa jest więc jego pycha, nierozwaga i lekkomyślność w relacji z bogami, a karą bezużyteczna praca. Od mitologicznego bohatera pochodzi frazeologizm „syzyfowa praca” oznaczający żmudną, nudną i bezużyteczną pracę.

Mit o Dedalu i Ikarze

Chcąc uciec z Krety, Dedal i Ikar postanowili wykorzystać skrzydła przygotowane wcześniej przez Dedala i za ich pomocą wyfrunąć z wyspy. Przed podjęciem wyzwania ojciec ostrzegł Ikara, aby nie wznosił się zbyt wysoko, ponieważ promienie słoneczne mogą roztopić wosk sklejający skrzydła. Pomimo przestrogi Ikar nie posłuchał Dedala, w związku z czym podczas lotu wosk się stopił, a on sam wpadł do morza i zginął. Jego winą, za którą spotkała go najwyższa kara, czyli śmierć, jest więc nieposłuszeństwo wobec ojca, lekkomyślność i marzycielstwo, którego symbolem do dnia dzisiejszego jest właśnie Ikar.

Mit o Prometeuszu

Prometeusz, jako mitologiczny stwórca człowieka, chciał pomóc ludziom w odnalezieniu się w świecie, dlatego ofiarował im iskry wykradzione z rydwanu Heliosa i nauczył posługiwać się ogniem. Mitologiczny tytan zrobił to pomimo świadomości, że jest to zabronione i może skończyć się boską karą. I rzeczywiście tak się stało; z rozkazu rozzłoszczonego Zeusa przykuto Prometeusza do skał, gdzie każdego ranka wygłodniały sęp boleśnie wyjadał mu wątrobę, która przez następne 24 godziny regenerowała się. Winą i zbrodnią twórcy ludzkości jest więc postępowanie wbrew woli najwyższego z bogów – Zeusa, zaś karą przytwierdzenie do skał i ciągłe cierpienie spowodowane wyjadaniem wątroby przez ptaka. Należy zauważyć, że w gruncie rzeczy przewinienie Prometeusza jest dobrym uczynkiem, który polega na udzieleniu pomocy potrzebującym jej ludziom. Konsekwencje jego czynu trzeba z kolei uznać za niesprawiedliwe i zbyt daleko idące; jest to kara niewspółmierna do popełnionych win.

Antygona

Dramat Sofoklesa przedstawia historię tytułowej bohaterki, która zdecydowała się złamać ustanowione przez króla prawo. Mianowicie wbrew woli Kreona urządziła pochówek swojemu bratu – Polinejkesowi, gdyż uważała, że lojalność rodzinna i boskie prawo do grzebania zmarłych są nadrzędne wobec ludzkich zakazów. Jej wina jest więc dość dyskusyjna, podobnie jak w przypadku Prometeusza, bo wynikała z altruistycznej postawy i nie czyniła nikomu niczego złego. Mimo to oznacza złamanie prawa, dlatego Kreon skazuje Antygonę na śmierć i decyduje się na uwięzienie jej w jaskini. I choć po jakimś czasie zaczyna żałować swojego wyboru, to jest już za późno, ponieważ Antygona odbiera sobie życie, a po niej samobójstwo popełnia również jej ukochany Hajmon (syn Kreona) i jego matka Eurydyka (żona Kreona). Widać zatem, że kara śmierci nałożona na tytułową bohaterkę staje się przyczyną nie tylko jej wielkiej tragedii, ale boleśnie dotyka także Kreona i jego rodziny. Decydując się na wymierzenie bardzo surowej kary, Kreon sam na siebie ściąga jej konsekwencje. Ową karę należy uznać za zdecydowanie zbyt surową i niewspółmierną do popełnionej winy, która wynika przecież z miłości do brata i religijności.

Król Edyp

Król Edyp popełnił zbrodnię w sposób niezawiniony, uciekając przed przeznaczeniem. Kiedy wyrocznia delficka przepowiedziała mu, że zabije ojca, postanowił opuścić rodzinne strony. Pewnego razu, wędrując samotnie, został napadnięty w górach i w trakcie walki z napastnikami zabił jednego z nich, którym – jak się później okazało – był jego ojciec. W ten oto sposób klątwa sprawiła, że Edyp popełnił zbrodnię, a dodatkowo – również zgodnie z przepowiednią – nieświadomie poślubił rodzoną matkę. Tytułowy bohater sam wymierza sobie karę, oślepiając się i skazując na banicję. Zbrodnie Edypa nie są więc jego winą i wynikają wyłącznie z fatum, jakie nad nim ciąży. Kara i wina są w tym przypadku dowodem na przewrotność losu i znikomy wpływ człowieka na własne życie.

Adam i Ewa

Pierwsi ludzie otrzymali od Boga możliwość życia w Raju, gdzie nie znali żadnych trosk, problemów, zła ani negatywnych uczuć. Mieli szansę na wieczny pobyt w tym cudownym miejscu pod warunkiem, że nie sięgną po owoc Drzewa poznania dobra i zła, lecz mimo to zbuntowali się i pod wpływem Szatana ukrytego pod postacią węża złamali zakaz. Wina Adama i Ewa polega zatem na sprzeciwie wobec Boskiej decyzji i nieumiejętnym wykorzystaniu wolnej woli, którą Bóg obdarzył ludzi. Konsekwencją zerwania owocu z zakazanego drzewa stało się wypędzenie z Edenu i poznanie wszystkich negatywnych elementów ludzkiego życia, takich jak choroby, bieda, konflikty, zło itd. Według religii katolickiej, przewinienie Adama i Ewy spowodowało, że kara w postaci grzechu pierworodnego spotyka każdego nowo narodzonego człowieka.

Sodoma i Gomora

Sodoma i Gomora to według Biblii dwa miasta będące siedliskiem grzechu. Żyło w nich wielu występnych i rozpustnych ludzi, którzy z powodu dobrobytu zapomnieli o boskich przykazaniach i odrzucili moralność. Dbali wyłączni o doczesne przyjemności i nie byli zdolni do głębszych przemyśleń, dlatego Bóg postanowił ich ukarać i zniszczył Sodomę i Gomorę, zrzucając na nie deszcz ognia i siarki. Historia tych dwóch biblijnych miast pokazuje, że winą człowieka jest postępowanie wbrew woli boskiej, brak moralności i odwrócenie się od zasad religijnych, a surową karę za takie postępowanie wyznacza Bóg, który jest panem naszego życia i decyduje o naszym losie.

Judasz

Judasz to uczeń Jezusa, który postanowił go zdradzić z myślą o własnych korzyściach. Za 30 srebrników wydał swojego Mistrza arcykapłanom, aby mogli Go zgładzić. Z powodu chciwości Judasz sprzeniewierzył się Bogu, co jest niewątpliwie czynem niemoralnym i nagannym, więc należy postrzegać go jako winę. Wiarołomnego apostoła szybko dopadły wyrzuty wyrzuty sumienia, a świadomość popełnionego czynu nie pozwalała mu od nich uciec. Nie mogąc poradzić sobie z zatrutymi grzechem myślami, Judasz popełnił samobójstwo. Zarówno wyrzuty sumienia, jak i odebranie sobie życia powinno się postrzegać jako karę za popełniony grzech, jakim była zdrada Jezusa.

Plagi egipskie

10 biblijnych plag, które nawiedziły ludność Egiptu, to boska kara za nałożony prze faraona na Izraelitów zakaz opuszczenia kraju. Władca Egiptu uwięził bowiem Mojżesza i jego ludzi, jednak Bóg nakazał, aby Mojżesz nakłonił faraona do wydania zgody na opuszczenie jego ziem. Mimo wielu próśb i powoływania się na samego Stwórcę egipski król pozostał niewzruszony i zbył Mojżesza, w związku z czym Bóg ukarał jego lud zesłaniem dziesięciu okrutnych plag, takich jak pomór bydła, deszcz gradu czy śmierć wszystkich pierworodnych synów w Egipcie. W przypowieści o plagach egipskich winą jest sprzeciw wobec Boskiej woli i postępowanie wbrew Jego przykazaniom, za co grzesznicy ponoszą odpowiednią karą.

Kain i Abel

Abel i Kain to synowie pierwszych ludzi – Adama i Ewy. Bóg poprosił ich o złożenie ofiar, jednak przyjął je wyłącznie od Abla, uznając, że te od Kaina są zbyt mało znaczące. Upokorzony Kain, nie mogąc się opanować, zabił brata, a gdy Bóg zwrócił się do niego z pytaniem, gdzie jest martwy Abel, skłamał, że nie wie. Za karę Bóg potępił ziemie Kaina i wysłał go na wygnanie, naznaczając kainowym piętnem, aby inni wędrowcy byli w stanie go rozpoznać. Okrutna zbrodnia popełniona przez Kaina na rodzonym bracie symbolizuje zło, wynika z jego pychy oraz zazdrości i kończy się srogą karą nałożoną przez Boga.

Pieśń o Rolandzie

W średniowiecznym eposie rycerskim motyw winy i kary obserwujemy na przykładzie Ganelona, jednego z palatynów Karol Wielkiego i ojczyma tytułowego bohatera. Zdradza on wojska swojego pana i po kryjomu pertraktuje z wrogiem w celu zemszczenia się na Rolandzie, którego szczerze nienawidzi. To przez niego w wąwozie dochodzi do tragedii, a wojska Karola Wielkiego przegrywają bitwę. Mimo że ostatecznie Ganelon żałuje tego, co zrobił, to za zdradę spotyka go najwyższa kara, czyli śmierć. Ujęcie motywu winy i kary w ten sposób ma za zadanie pokazać, że hańba na rycerskiej duszy, jaką jest zdrada, niszczy ją całkowicie i jest brzemieniem, którego nie da się z siebie zrzucić.

Makbet

Tytułowy bohater to postać, która przechodzi negatywną metamorfozę z prawego i lojalnego wobec króla rycerza w zbrodniarza gotowego do najpodlejszych czynów, aby zdobyć władzę. W tym celu zabija kilka osób, co można uznać za jego winę. Zbrodnia nie pozostaje jednak bez kary, ponieważ z jej powodu Makbet zaczyna mieć problemy z psychiką i traci kontakt z rzeczywistością. Nawiedzają go wizje zmarłych (np. podczas uczty), staje się obojętny na wszystko, co go otacza (bezemocjonalna reakcja na śmierć żony), aż w końcu ogarnia go szaleństwo. Ostateczną karą za zbrodnie Makbeta jest śmierć z rąk Makdufa, co można uznać za wyraz sprawiedliwości.

Kara spotyka również Lady Makbet, której udział w zbrodniach męża jest bardzo wyraźny. To ona namawia go bowiem do zabicia króla, podsyca jego chore ambicje i posługuje się jego osobą, aby wraz z nim móc zasiąść na tronie. Podobnie jak w przypadku Makbeta, tak i jej karą są problemy psychiczne. Widać je, gdy Lady Makbet rozmawia sama ze sobą, lunatykuje czy chorobliwie próbuje zatrzeć ślady zbrodni. W konsekwencji odbiera sobie życie i popełnia samobójstwo, nie mogąc poradzić sobie z samotnością i odrzuceniem przez męża.

Hamlet

Zbrodnią, wokół której koncentruje się fabuła dramatu Szekspira, jest bratobójcze morderstwo prawowitego króla Danii przez Klaudiusza. Ma ono na celu zdobycie władzy, w czym pomaga Klaudiuszowi również małżeństwo z owdowiałą królową Gertrudą. Otrucie brata przez Klaudiusza spowodowane jest więc żądzą władzy i ma daleko idące konsekwencje nie tylko dla mordercy, ale również dla innych bohaterów, w tym przede wszystkim dla Hamleta. Aby pomścić ojca, tytułowa postać postanawia najpierw upewnić się, że to rzeczywiście Klaudiusz zabił prawowitego króla. Kiedy za sprawą przeprowadzonej przez Hamleta intrygi, która miała formę wyreżyserowanego przez niego spektaklu, staje się jasne, że Klaudiusz jest mordercą, Hamlet decyduje się na jego zamordowanie. Ostatecznie co prawda udaje mu się to w walce, ale wcześniej przez pomyłkę zabija Poloniusza, myląc go z Klaudiuszem.

Zbrodnia Klaudiusza popełniona na prawowitym królu jest zatem jednoznacznie zła pod względem moralnym. Fakt, iż stanowi efekt żądzy władzy, a jej ofiarą staje się rodzony brat, zasługuje na jeszcze większe potępienie. Wyrachowanie, cynizm i bezwzględność Klaudiusza sprawiają, że czytelnik nie jest w stanie postrzegać jego osoby pozytywnie. Inaczej jest ze zbrodniami Hamleta, które stanowią rezultat jego miłości do zamordowanego ojca i chęci zrealizowania jego prośby, przekazanej już pod postacią ducha pragnącego pomścić swoją bratobójczą śmierć. Żadna ze zbrodni nie przynosi jednak nic dobrego, a ich konsekwencje są tragiczne – zarówno dla Hamleta, jak i Klaudiusza. Główny bohater żałuje przede wszystkim przypadkowego morderstwa na Poloniuszu, zaś chęć pomszczenia ojca prowadzi do walki z zabójcą, w wyniku czego giną oboje – Hamlet i Klaudiusz. W dramacie Szekspira zbrodnia jest niezacieralnym piętnem, które nieodłącznie wiąże się z karą i trwale naznacza każdego, kto ją popełnił – bez względu na przyczyny i pobudki.

Balladyna

W utworze Słowackiego wielokrotne zbrodnie popełnia tytułowa bohaterka. Jej pierwszą ofiarą staje się siostra Alina. Ginie ona jako konkurentka w wyścigu o rękę księcia Kirkora wahającego się, którą z sióstr wziąć na żonę. Balladyna z zimną krwią popełnia okrutną zbrodnię po to, aby móc korzystać z uroków dworskiego życia, wyrwać się z biednej wsi i zostać bogatą królową. Pierwsze morderstwo, choć pozostawia trwały ślad w psychice bohaterki, okazuje się jednak dopiero początkiem jej zbrodniczej drogi. W celu ukrycia swoich czynów i aby wyeliminować każdego, kto mógłby przeszkodzić w zdobyciu pełni władzy, Balladyna odbiera bowiem życie Gralonowi, Grabcowi i Kostrynowi. Pośrednio zabija również własnego męża – Kirkora – wysyłając na niego wojska.

Zbrodnie Balladyny są okrutne, dokładnie przemyślane, pełne wyrachowania i bezwzględności. Bohaterka popełnia je nawet na najbliższych sobie osobach – siostrze, mężu, kochanku. Jej nieposkromiona żądza władzy połączona z wielką ambicją i determinacją w dążeniu do celu czynią z niej niezwykle skuteczną i zarazem wręcz nieludzką morderczynię. Nic więc dziwnego, że zbrodnie Balladyny spotykają się z karą, która z jednej strony przyjmuje formę męczących halucynacji, urojeń i omamów, a z drugiej – fizycznej śmierci. Problemy psychiczne morderczyni pokazują, że umysł osoby nawet tak bardzo pozbawionej skrupułów jak Balladyna nie jest w stanie poradzić sobie z obciążeniem, jakim jest zbrodnia. Nie można też zapominać o kainowym piętnie, czyli znamieniu na czole, które nie pozwala głównej bohaterce uciec od popełnionych czynów. Ostateczną karą i symbolem finalnego zwycięstwa sprawiedliwości jest śmierć Balladyny, na którą skazuje się sama, zsyłając karę na wyrodną córkę, która wygnała z domu matkę, czyli na samą siebie. Kara zostaje wykonana przez Boga i przybiera formę pioruna.

Pan Tadeusz

W „Panu Tadeuszu” motyw zbrodni i kary można zaobserwować na przykładzie głównego bohatera – Jacka Soplicy. Jego winą jest zabójstwo Stolnika Horeszki, które można uznać za skutek załamania psychicznego po tym, jak Stolnik – ojciec Ewy, ukochanej Jacka – nie wyraził zgody na ich ślub. Wówczas Soplica traci sens życia, a apogeum jego zagubienia staje się dokonana w afekcie zbrodnia na Horeszce. Mimo że wina Jacka jest dość przypadkowa i wynika bardziej z zawodu miłosnego niż z nienawiści, spotyka się z karą. Z powodu zabójstwa Stolnika, a tym samym posądzenia o zdradę ojczyzny Soplica udaje się bowiem na banicję, aby odpokutować swoje czyny. W „Panu Tadeuszu” bohaterowi udaje się naprawić swoje winy, poniósłszy odpowiednie konsekwencje i przeszedłszy drogę od zuchwałego lekkoducha oraz zawadiaki w pokornego mnicha, który do ostatniej kropli krwi walczy o ojczyznę. Konstrukcja postaci Soplicy i jego losy sprawiają, że czytelnik bardziej mu współczuje niż czuje do niego odrazę z uwagi na popełnioną zbrodnię, która de facto prowadzi Jacka do duchowego oczyszczenia.

Dziady cz. II

Motyw winy i kary w drugiej części „Dziadów” Adama Mickiewicza pojawia się w odniesieniu do zjaw, które podczas obrzędu dziadów przywołuje Guślarz. Jako pierwsze pojawia się tzw. duchy lekkie pod postacią dzieci o imionach Józio i Rózia. Ich winą jest to, że za życia nie zaznały cierpienia, a tym samym nie poznały jego prawdziwego wymiaru, zaś kara to bezcelowe błąkanie po świecie. W ten sposób Mickiewicz przekonuje, że aby życie było pełne, należy poznać wszystkie jego odcienie. Następnie pojawia się duch ciężki, czyli zły pan, który w surowy i bezlitosny sposób traktował swoich parobków, w związku z czym po śmierci zostaje skazany na potępienie i głód. Ostatnim duchem, na przykładzie którego można zaobserwować motyw winy i kary w „Dziadach cz. 2”, jest zjawa młodej dziewczyny o imieniu Zosia. Przypisana jej wina to brak uczuć, empatii i wyrozumiałości dla mężczyzn darzących ją uczuciem. Za życia wyniosła, pyszna i oschła, po śmierci za karę cierpi samotność i odrzucenie. Wszystkie duchy pokazują różnorodność i wielowymiarowość win, z którymi może spotkać się człowiek, a jednocześnie dają do zrozumienia, że kara to nieunikniony wyraz sprawiedliwości.

Giaur

Giaur to zagubiony w świecie indywidualista o nieznanym rodowodzie, który odnajduje sens życia w odwzajemnionej miłości do Layli. Niestety fakt, że jest ona nałożnicą baszy Hassana, uniemożliwia im wspólne szczęście. W związku z wykryciem zdrady Hassan zabija Laylę, przez co Giaur postanawia ją pomścić i w odwecie morduje Turka w walce. Mamy tu zatem do czynienia z dwiema zbrodniami: popełnioną przez Hassana na Layli, która jest zgodna ze wschodnim obyczajem i stanowi rezultat małżeńskiej zdrady, a także ze zbrodnią Giaura na Hassanie, którą można uznać za zemstę. Obie zbrodnie mają związek z miłością do jednej kobiety, gdyż zarówno Hassan, jak i Giaur szczerze kochają Laylę. Różnica leży w ich mentalności, ponieważ dla Turka zabicie niewiernej żony to kwestia honoru i obyczaju, a dla Giaura – niezwykle bolesny cios w serce, który odbiera jakiekolwiek szanse na osobiste szczęście i prowadzi do zbrodniczej zemsty.

Quo Vadis

Za zbrodniarza z całą pewnością można uznać rzymskiego cesarza Nerona, który w swoich poczynaniach kieruje się żądzą władzy i chęcią jej bezwzględnego posiadania. Aby wyeliminować konkurenta do tronu, jeszcze jako młodzieniec zabija brata, a następnie żonę i matkę, dlatego narrator określa go „matkobójcą”. Nie tylko osobiście, ale także instytucjonalnie Neron zaangażowany jest w liczne zbrodnie, które w praktyce są fundamentem jego despotycznej władzy. Szczególnie wyraźnie widać to na przykładzie eksterminowanych przez Nerona chrześcijan, zmuszonych do ukrywania się w obawie o własne życie. W przeciwnym razie giną przykuci do krzyża, są spalani żywcem lub stają się pożywką dla dzikich zwierząt, które ku uciesze zgromadzonej w Koloseum publiczności rozszarpują chrześcijan na strzępy. Wyznaczoną przez senat karą za zbrodnie są tortury zakończone śmiercią. Ostatecznie Neron umiera z rąk wyzwoleńca, gdyż okazuje się zbyt słaby i tchórzliwy, aby uratować resztki honoru, popełniając samobójstwo.

Zbrodnia i kara

Zbrodnią głównego bohatera powieści Fiodora Dostojewskiego, młodego studenta – Rodiona Raskolnikowa – jest planowane przez długi czas zabójstwo starej lichwiarki, którą uważa za „ludzką wesz” i jednostkę pasożytniczą w społeczeństwie. Zbrodnia Rodiona wynika więc z jego przekonań ideowych, dopuszczających zabijanie „gorszych” ludzi (lichwiarka) przez jednostki, które z racji na swoją wyjątkowość mają większe prawa (on sam). Raskolnikow jest bowiem przekonany, że znacznie lepiej i z pożytkiem dla ogółu wykorzysta pieniądze odebrane staruszce. Nie można zapominać, że podłożem morderstwa jest skrajnie trudna sytuacja materialna nie tyle samego Rodiona, ile najbliższych mu osób, którym zamierza udzielić finansowej pomocy za sprawą skradzionych pieniędzy. Zbrodnia głównego bohatera jest wobec tego efektem jego wrażliwości społecznej i poczucia głębokiej niesprawiedliwości, co nie zmienia faktu, iż morderstwo doszczętnie rujnuje życie Rodiona. Początkowo spotyka go kara w postaci problemów psychicznych, trudności ze snem, złego samopoczucia i huśtawek nastrojów, a kiedy już nie wytrzymuje napięcia i myśli o morderstwie zaczynają go przerastać, przyznaje się do winy i zostaje skazany na wywózkę do obozu pracy. Choć kara jest ciężka, pozwala Rodionowi na powrót do normalnego życia, odkupienie win i uświadomienie sobie, jak złą decyzją była zbrodnia. Duży udział ma w tym Sonia, dzięki której młodzieniec godzi się nie tylko z samym sobą i światem, ale też z Bogiem.

Proces

Główny bohater – Józef K. – zostaje oskarżony o czyn, którego nie popełnił. Według sądu i urzędników państwowych jego wina jest bezsporna, choć on się do niej nie poczuwa i początkowo traktuje całą sytuację jak groteskowy żart. Szybko okazuje się jednak, że mimo iż w istocie Józef K. nie popełnił żadnej zbrodni, musi walczyć o sprawiedliwość i zmierzyć się z biurokratyczną machiną totalitarnego państwa. Nieistniejąca zbrodnia i związany z nią proces nie pozwalają mężczyźnie prowadzić normalnego życia i całkowicie zaprzątają czas. Choć Józef stara się udowodnić swoją niewinność, to w obliczu opresyjnego państwa nie jest w stanie tego zrobić. W konsekwencji spotyka go kara śmierci, z którą się godzi. Ujęty w taki sposób motyw winy i kary pozwala autorowi zademonstrować niszczący wpływ władzy totalitarnej na życie człowieka. Kafka uświadamia czytelnikowi, że w starciu z bezlitosną, państwową machiną urzędniczą jednostka nie ma żadnych szans na zwycięstwo i jest kompletnie bezsilna, nawet jeśli jej zbrodnie są żadne.

Pachnidło

„Pachnidło” to historia Jana Baptysty – mężczyzny obdarzonego ponadprzeciętnie rozwiniętym zmysłem powonienia, który w szaleńczym odruchu zabija młode kobiety, aby zatrzymać ich zapach. Popełnia kolejne, makabryczne zbrodnie w celu zaspokojenia instynktu i zdobycia zapachów dających mu możliwość stworzenia niepowtarzalnej mikstury, która wzmaga pożądanie oraz intensyfikuje uczucia i emocje. Karą, jaka ma go spotkać, ma być publiczne powieszenie. Ostatecznie jednak do niej nie dochodzi, ponieważ przed zawiśnięciem na sznurze Jan Baptysta wykorzystuje swoją miksturę i wylewając ją na siebie, sprawia, że zgromadzeni wokół ludzi niego ludzie z pożądania zjadają go żywcem. W gruncie rzeczy bohater sprowadza więc karę sam na siebie za zbrodnie popełnione na niewinnych kobietach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *